.::SLUBNY PORTAL.::
Baza Firm
     LOKALE
    MUZYKA
    FOTO-VIDEO
    KONSUMPCJA
    AGENCJE ŚLUBNE
    INNE
    MODA
    URODA
    OBRĄCZKI
    ZAPROSZENIA
    KWIATY
    DEKORACJE
    POJAZDY ŚLUBNE
    PREZENTY
    LEKCJE TAŃCA
    WIECZÓR PAŃ/KAW
    PODRÓŻ POŚLUBNA
    WYPOŻYCZALNIE
    KREDYTY
    SPRZĄTAMY
    DZIECI
    PORADY :)
PORADY i CIEKAWOSTKI

PORADY ŚLUBNE

 - Ślub cywilny
 - Ślub konkordatowy
 - Tekst przysięgi
 - Koszty ślubu konkordat.
 - USC w Warszawie
 - Rocznice ślubu
 - Przesądy
 - Kalendarz młodej pary
 - Podatek od prezentów


MODA ŚLUBNA

 - Parę słów o modzie ślubnej
 - Obrączki z prawdziwego    złota
 - Dzień z życia panny młodej


VIDEO - FOTO

 - Sztuka wyboru kamerzysty1
 - Sztuka wyboru kamerzysty2
 - Kiedy zdjęcia plenerowe
 - Zrób swój plener
 - Wybór fotografa
 - Nowe technologie w fot.    ślub.


TANIEC

 - Quickstep
 - Rumba
 - Samba - gorące rytmy
 - Walc wiedeński
 - Walc angielski
 - Czy pani tańczy cha-cha ?
 - Ogniste tango


MIŁOŚĆ

 - Jak mąż z żoną
 - Miłość po amerykańsku
 - Inteligentni w miłości
 - Partner na uwięzi


SINGLEM BYĆ

 - Szukając drugiej połowy
 - Singiel mało wiarygodny...


OKIEM BAZYLISZKA

 - Wyżerka czy zabawa...
Kto? Gdzie?
Odwiedzający oglądają:
54.196.72.xxx @ partnernauwiez...
Partner na uwięzi
Ofiarą komórki stajemy się zazwyczaj nieświadomie
Ofiarą komórki stajemy się zazwyczaj nieświadomie / INTERIA.PL

Technologia osacza nas ze wszystkich stron. Nawet najbardziej namiętny związek może runąć z hukiem przez... ciągle dzwoniącą komórkę.

Martę i Łukasza dzieli odległość kilkuset kilometrów.

Dzięki komórkom i poczcie elektronicznej mogą choć przez chwilę poczuć, że są bliżej siebie. - Czasem czuję się jak bohaterka książki "Samotność w sieci" Janusza Wiśniewskiego. Idę do pracy, siadam przy biurku, odbieram pocztę i piszę pierwszego sms-a, który zwykle brzmi: "Co u Ciebie? Odezwij się". Kiedy rano nie dostaję żadnej wiadomości, mam cały dzień zepsuty. To jest silniejsze ode mnie - przyznaje Marta, programistka komputerowa.
Pamiętaj! Wyłącz komórkę

- Telefon komórkowy wyrobił sobie nagle gigantyczną pozycję w sprawach damsko-męskich. Stał się absolutnym władcą układów i relacji zarówno w dobrym, jak i złym tego słowa znaczeniu. W tym dobrym na pewno jest doskonałym narzędziem podtrzymywania więzi - zauważa psycholog prof. Zbigniew Nęcki. - Czasem jednak ujawnia dramatyczną pustkę, kiedy człowiek uświadamia sobie, że może dzwonić, ale nie chce. Poza tym telefony komórkowe stworzyły możliwość sprawdzenia uczuć partnera - dodaje.

Justyna, handlowiec w firmie transportowej, bardzo kocha swojego narzeczonego i nie wyobraża sobie dnia bez kontaktu z nim. - Wiem, że mężczyźni boją się nadmiernej kontroli, ale dla mnie ważniejszy jest własny spokój. Jeśli mam pewność, że mężczyzna jest wierny, jestem szczęśliwa - wyznaje. - Gdy nie zadzwoni, po prostu szaleję.

Czyżby więc telefony komórkowe uzewnętrzniły drzemiące w nas emocje, szczególnie zaś jedną - zazdrość? - Podejrzliwość w powiązaniu z zazdrością jest w związku dopuszczalna, ale tylko do pewnego stopnia - mówi prof. Zbigniew Nęcki.

Dramat zaczyna się w momencie, gdy nasze zaufanie zostanie wystawione na jakąś próbę. Kiedy udowodnienie swojej niewinności jest niemożliwe, zaczyna się "oblężenie komórkowe" z prawdziwego zdarzenia: częste, niespodziewane telefony, o każdej porze dnia i nocy, które nie mają na celu załatwienia niczego ważnego, a jedynie uciszenie wewnętrznego niepokoju.

- Partner nie może odpowiadać za to, że ty się niepokoisz. Wewnętrzny spokój każdy powinien zapewnić sobie sam, a nie wykorzystywać do tego innych ludzi. Praca nad sobą jest kluczem do pozbycia się ukłuć zazdrości - mówi prof. Nęcki.

- Telefon to sprytny wynalazek i trzeba obchodzić się z nim bardzo uważnie. Może okazać się np. narzędziem zguby dla niewiernych mężów. I czasem niestety tak się dzieje. - Znam przypadek, kiedy mężczyzna jechał z kochanką samochodem i zapomniał rozłączyć telefon. - Ona wszystko słyszała - opowiada psychoterapeuta Andrzej Wiśniewski.

Morderczy kontakt

Potrzeba częstego kontaktu niewiele różni się od kontroli, która może zmienić każdy, nawet najbardziej udany związek w koszmar. - Mój poprzedni facet potrafił dzwonić do mnie wściekły nawet o 3 nad ranem i wypytywać: gdzie jestem i co robię. Musiałam meldować się przed każdym wyjściem z domu i po powrocie. Czułam się jak zwierzę zamknięte w klatce - żali się Renata, 23-letnia studentka ekonomii. - Rozstaliśmy się po kilku miesiącach. Od tamtej pory nie mam telefonu i w końcu jestem szczęśliwa.

- Nawet najpiękniejsze sprawy mogą okazać się przekleństwem, jeśli występują w nadmiarze. Wszystko ma granice rozsądku i braku rozsądku. Nawet jeśli bardzo częste telefony są wyrazem miłości, mogą prowadzić do zniechęcenia partnera. Każdy chce mieć pewną dozę niezależności i swobodę postępowania - ostrzega prof. Nęcki.

Nic nie dzieje się bez przyczyny. Potrzeba częstego kontaktu rodzi się zazwyczaj wraz z wątpliwościami, które w udanym związku nie powinny być na pierwszym planie. Choć oczywiście są, spychane gdzieś na dno. Potwierdzają to psychoterapeuci, twierdząc, że telefon owszem, może ze środka komunikacji zmienić się w środek kontroli, ale tylko w związkach, które mają problem z zaufaniem i poczuciem bezpieczeństwa.


Telefon Cię zgubi

 

Ofiarą komórki stajemy się zazwyczaj nieświadomie / INTERIA.PL

W skrajnych przypadkach dochodzi nawet do uzależnienia od telefonu. Ofiarą komórki padamy najczęściej nieświadomie. Posiadanie telefonu i możliwość kontaktu ze światem w każdej chwili, stało się naszą obsesją.

- Zajmuję się ludźmi, którzy rozmawiają przez telefon 8-10 godzin dziennie. Czują przymus kontrolowania otoczenia. Odczuwają silny niepokój, jeśli są pozbawieni bieżących informacji o tym, co robią ich najbliżsi, zwierzchnicy, podwładni, a wreszcie pani w sklepie. Po prostu żyją cudzym życiem - mówi dr Lubomira Szawdyn, psychiatra uzależnień.

Komórkowe uzależnienie nie jest jednak chorobą śmiertelną. Można z nim wygrać, korzystając z kilku prostych rad specjalistów. - Aby ustrzec się przed nadużyciem komórki, trzeba postawić sobie wyraźną granicę. Zdrowa i bezpieczna liczba wykonanych telefonów to 4 dziennie: jeden rano, drugi wieczorem i dwa w ciągu dnia. Taką liczbę zalecam ludziom o głębokiej afiliacji, czyli potrzebie bliskiej, emocjonalnej więzi z drugim człowiekiem. 10 wykonanych telefonow to już uzależnienie, które trzeba leczyć - zaleca Nęcki.

LEKARSTWO NA SAMOTNOŚĆ

Każdy, komu zdarzyło się samotne wyjście do kina, teatru czy galerii, z pewnością dobrze rozumie, jak dokuczliwy może być brak towarzystwa. Radę na to znaleźli Duńczycy. Mogą oni korzystać z telefonicznej usługi You're kidding me?, która pozwala na prowadzenie rozmów przez komórkę z nieistniejącą osobą. Wystarczy wykręcić numer serwisu i wybrać rodzaj pogawędki: poważną bądź towarzyską.

KAŻDY JĄ MA

Z komórek korzysta już niemal 70 proc. Polaków, a w 2009 roku odsetek ten osiągnie aż 94 proc. - poinformowała pod koniec 2005 roku agencja Ovum. Natomiast sprzedaż aparatów telefonicznych ma wzrastać coraz wolniej, a pierwsze symptomy tego trendu możemy odczuć już teraz.

NIE DAWAJ NUMERU - twierdzi prof. Zbigniew Nęcki, psycholog społeczny: Wielokrotnie zarzucam swoim pacjentom, że nadużywają kontaktów telefonicznych we wszelkich, nawet subtelnych niuansach, uniemożliwiając pojawienie się głębokiej tęsknoty, która konserwuje każdy związek. Taka tęsknota musi nabrać rumieńców i dla związku jest niekiedy bardzo wskazana. Bardzo niebezpiecznym zjawiskiem jest nadużywanie telefonów nie tylko w stosunkach damsko-męskich, ale zawodowych czy też przyjacielskich. Jedna z moich koleżanek psychologów otrzymuje dziennie 80 sms-ów od swojej byłej pacjentki! Rada na to jest jedna: myśl, komu dajesz numer.

UWAGA NA PRZYSTANKI!

Dorota Kałużyńska, psycholog: To dobrze, że możemy w każdej chwili wysłać sms czy porozmawiać z ukochaną osobą. Kontakt za pomocą telefonu, usłyszenie głosu miłej sercu osoby, rozmowa z nią - to takie "uczuciowe przystanki" w ciągu aktywnego dnia. Jednak wszelkiego rodzaju nadużycia są z reguły niewskazane, bo na dłuższą metę bardziej szkodzą, niż pomagają. Tak też może być z ciągłym dzwonieniem do siebie - początkowo wyraz ogromnego uczucia i troski z czasem może zacząć irytować, być uciążliwy dla drugiej osoby, czyli być źle odbierany. To, czy częsty kontakt telefoniczny szkodzi czy pomaga, zależy od tego, jakie są potrzeby obydwu stron.

Źródło Dzień Dobry

 

Reklama

LILEA

Lady Katherine

STUDIO FILMOWE MOVIE

STRZELEC

BAJKOWY ŚLUB

MAMMA STYLE

Katalog Hybryda

Logowanie
Login

Hasło

Zapamiętaj mnie



Rejestracja
Zapomniane hasło?
Copyright © SLUBNY PORTAL 2006


Strona Główna  |  Forum branżowe  |  Porady i ciekawostki  |  Newsletter  |  Kontakt  |  Konsultant  |  Galeria mody ślubnej  |  Wasza galeria  |  Oferty specjalne  |  Forum  |  Karta rabatowa  |  Góra  |   | 


stat4u